Działania „Zima” - dzielnicowi sprawdzają miejsca, w których mogą przebywać osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności.
Niskie temperatury niosą ze sobą zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, jakim jest wychłodzenie organizmu. W czasie zimowym osoby będące w kryzysie bezdomności, mieszkające samotnie, nieporadne życiowo, należy objąć szczególną troską i opieką. Tak, jak zrobili dzielnicowi z terenu gminy Zbiczno aspirant sztabowy Daniel Krzyżanowski oraz aspirant Leszek Matusiak.
Brodniccy mundurowi, mając na względzie ochronę osób zagrożonych skutkami bardzo niskich temperatur, regularnie prowadzą działania prewencyjne o nazwie „Zima”. W ramach tej akcji policjanci zwracają szczególną uwagę na osoby nietrzeźwe przebywające na wolnym powietrzu, a także każdego dnia, zwłaszcza w czasie obchodu swoich dzielnic, kontrolują miejsca gromadzenia się osób będących w kryzysie bezdomności. Mundurowi sprawdzają między innymi dworce, przystanki komunikacyjne, ogródki działkowe, pustostany i klatki schodowe.
W piątek (9.01) dzielnicowi z terenu gminy Zbiczno: aspirant sztabowy Daniel Krzyżanowski oraz aspirant Leszek Matusiak, znając trudną sytuację materialną rodziny mieszkającej na podległym im rejonie oraz biorąc pod uwagę sporą odległość od sklepu, kupili im najpotrzebniejsze artykuły spożywcze. Podczas kontroli sprawdzili również, czy rodzina nie potrzebuje wsparcia w pozyskaniu opału, aby przetrwać ten mroźny czas.
Kontrolując dalej pustostan w miejscowości Sumówko mundurowi ujawnili w nim zawiniętego w kilka kołder mężczyznę, będącego w kryzysie bezdomności. Funkcjonariusze zaproponowali mu więc pomoc na co chętnie przystał. Policjanci pomogli mu przejść do radiowozu, gdzie poczęstowali swoimi kanapkami, po czym przewieźli 59-latka do brodnickiego schroniska , gdzie otrzymał bezpłatny nocleg i wyżywienie.
Pamiętajmy, gdy zauważymy osobę zagrożoną wychłodzeniem, nie bądźmy wobec niej obojętni i poinformujmy o tym fakcie służby, dzwoniąc na alarmowy numer 112. Można też skontaktować się z GOPS-em czy też Brodnickim Centrum Usług Społecznych (dawny MOPS). Czasami wystarczy jeden telefon, by uratować komuś życie. Miejsca przebywania osób bezdomnych możemy także wskazać mundurowym za pomocą Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.